czwartek, 10 kwietnia 2014

Kaszki dla dzieci

Taki właśnie temat prezentacji dostałam na zajęcia gastronomiczne :) jako iż w momencie przydzielania tematów i łączenia się w grupy nie było mnie w szkole, postanowiłam samodzielnie zająć się jakimś zagadnieniem. W związku z tym poprosiłam panią nauczycielkę o podanie tematu mej pracy. Po długim zastanowieniu i przeszukaniu pamięci jak i niezawodnego zeszyciku moja kochana wychowawczyni stwierdziła iż wszystkie tematy są zajęte. Ależ chwila! Nikt nie zajmuje się jakże ciekawym zagadnieniem, kaszek dla dzieci. Prezentacja na jutro właśnie ukończona została, jednakowoż z powodu niewielu źródeł i znikomych informacji postanowiłam sięgnąć po drastyczne środki. Po raz pierwszy w swym życiu zastosuję tak zwaną wazelinę. Jednak nie będzie jej wiele, jedynie tyle ile zmieści się w ciasteczkach z kaszki ryżowej(dodam tylko iż malinowej). Tak więc po napisaniu tego ociekającego wręcz dostojnością postu-godnego miana poematu- pomimo niezbyt obszernej treści żegnam się z wami serdecznie. Zostawiając jednak obietnicę sprawozdania z mych kulinarnych wariacji.