Po prostu życie
czwartek, 10 kwietnia 2014
Kaszki dla dzieci
Taki właśnie temat prezentacji dostałam na zajęcia gastronomiczne :) jako iż w momencie przydzielania tematów i łączenia się w grupy nie było mnie w szkole, postanowiłam samodzielnie zająć się jakimś zagadnieniem. W związku z tym poprosiłam panią nauczycielkę o podanie tematu mej pracy. Po długim zastanowieniu i przeszukaniu pamięci jak i niezawodnego zeszyciku moja kochana wychowawczyni stwierdziła iż wszystkie tematy są zajęte. Ależ chwila! Nikt nie zajmuje się jakże ciekawym zagadnieniem, kaszek dla dzieci. Prezentacja na jutro właśnie ukończona została, jednakowoż z powodu niewielu źródeł i znikomych informacji postanowiłam sięgnąć po drastyczne środki. Po raz pierwszy w swym życiu zastosuję tak zwaną wazelinę. Jednak nie będzie jej wiele, jedynie tyle ile zmieści się w ciasteczkach z kaszki ryżowej(dodam tylko iż malinowej). Tak więc po napisaniu tego ociekającego wręcz dostojnością postu-godnego miana poematu- pomimo niezbyt obszernej treści żegnam się z wami serdecznie. Zostawiając jednak obietnicę sprawozdania z mych kulinarnych wariacji.
sobota, 29 marca 2014
Jaram się!! (~*O*)~
A oto powód xD
http://img0.liveinternet.ru/images/attach/c/5/3970/3970473_sprite198.swf
http://img0.liveinternet.ru/images/attach/c/5/3970/3970473_sprite198.swf
Nudy więc piszę (~*o*)~
Tak więc....... nudam xD Oglądam Log Horizon i siedzę na vine ^o^ a tak poza tym http://vinescope.com/harder-than-it-looks-1186.html (jakbym widziała siebie xD)
skąd ja to znam? http://vinescope.com/the-face-your-best-friend-makes-when-they-know-youre-lying-843.html
Mada: Dobra koniec tego!
Lena: No właśnie, ty masz tu coś pisać a nie siedzieć na vine i wrzucać linki -,-
G: Ostatnio wyjątkowo się ze sobą zgadzamy....
Mada: Doszłyśmy do punktu, gdzie zaczyna się akceptować taką jaką jest?
Raczej po prostu nawet wytworzone przeze mnie osobowości mają mnie dość.
Lena: Obie możliwości są prawdopodobne
G: Ja obstawiam raczej tą drugą....
Mada: A tak poza tym to w ciągu pisania tego posta zdążyłam zebrać pranie, rozwiesić kolejne, pójść do sklepu i wyrobić ciasto na pączki, które teraz sobie rośnie....
Lena:Niekoniecznie w tej kolejności, ale to szczegół xD
G: A wracając do mojego użalania się nad sobą, to zajebiście się dobrałyśmy z przyjaciółką...
Mada: Ona- ta w której się wszyscy zakochują i ma tego dość
Lena: Ja- ta w której wszyscy widzą co najwyżej przyjaciółkę.....
G: Dodatkowo, ona próbuje mnie swatać i wychodzi.....
Mada Jak widać...
Lena: Będę singielką całe życie.....
G: I nie mogłam dzisiaj jechać na spotkanie Sakura no ki ;______;
Mada: Ale za tydzień pierdolę to wszystko i idę
Lena: Może i bym mogła, gdyby nie mój KOCHANY braciszek -,-
G: Chyba zaraz pójdę sobie postrzelać z wiatrówki..... Zastanawiam się tylko czy wiatr nie jest za mocny....
Mada: Dobra koniec tego bo G już nam odpływa...
Lena: Wiaterek jest lekki więc nie powinno być problemu
G: Poćwiczę sobie strzelanie z pozycji stojącej
Mada: Co z tego, że na strzelnicy karabin sportowy ma zupełnie inne wywarzenie bla bla bla
Mada: Co z tego, że na strzelnicy karabin sportowy ma zupełnie inne wywarzenie bla bla bla
Lena:Ale sobie powtórzę pozycję tp. td. i w środę będę pamiętała wszystko
G: I tak będziesz xD
Mada: No w sumie xD
Lena:Trochę racji w tym jest xD
No dobra chwilowo koniec, później jeszcze, może coś napiszę ;) Ale w sumie zanim to chcę tylko dodać, że anime Log Horizon różni się od mangi. Co prawda dopiero zabieram się za drugi odcinek, a mangi przeczytałam bodajże 5 rozdziałów, więc może historię się zbiegną, ale jak na razie w anime pokazana jest historia grupy zupełnie innych osób niż w mandze. Jednakowoż można podejrzewać iż obecny główny bohater( Shiroe) jest jakoś powiązany z tym mangowy(Soujiro). W mandze(przynajmniej do momentu w którym skończyłam) historia toczy się wokół gildii West Wind Brigade, której przywódcą jest Soujiro, w anime natomiast poznajemy Shiroe, który podróżuje razem ze swoim przyjacielem Naotsugu i uroczą zabójczynią Akatsuki. Jednak tym co łączy obu bohaterów i sprawia iż można twierdzić że dojdzie do ich spotkania jest Deabuchery Tea Party, grupa graczy o której nie wiadomo zbyt wiele, i która rozpadła się jakiś czas przed wydarzeniami mającymi miejsce w obu wersjach, zarówno animowanej jak i komiksowej. Kto wie? Może zafascynowana światem Elder Tales sięgnę również po nowelkę? Czas pokarze.....
A teraz na serio się żegnam. Do następnej ;*
wtorek, 25 marca 2014
Małe zdziwko xD
Dzisiaj wasza Mada przeżyła nie lada szok. Sobie spokojnie regeneruje siły, aby wyzdrowieć i móc w następnym tygodniu podczas rekolekcji wpaść do kolegi ^o^ a tu nagle dzwoni mój drugi kolega- użyjmy tego imienia którym został przeze mnie(a może Horacego? o,O) ochrzczony- Zygfryd. Otóż Zygfryd właśnie spotkał się ze swoją dziewczyną i dzwonił do mnie ponieważ jego Piękna była zazdrosna. Tak więc poprosił mnie abym jej wytłumaczyła, że nie ma o co.... Tak więc Mada coś tam popalała i git. Potem dostałam sms od Pięknej(wysłany z numeru Zygfryda) iż przeprasza za to całe zamieszanie, ale naprawdę go kocha i to oczywiste, że martwi ją jak dogaduje się z dziewczyną ładniejszą od niej... Mada miała takie "Oooooo, jakie z nich słodkie zakochańce *o*" i odpisałam jej, że nie ma sprawy, i cieszę się że Zygfryd ma dziewczynę, której tak na nim zależy bo wiem, że na to zasługuje po tym co przeszedł do tej pory. Oczywiście dodałam jeszcze, że jest zabawna, ja ładniejsza od niej? Ogółem, ja ładna? I przed chwilą dostałam za to ochrzan od koleżanki..... No, ale szczegół xD Ogółem dzisiaj cały dzień przeleżałam w łóżku, na zmianę leżałam i spałam(to drugie jak już mi brat laptopa zabrał) Co tu więcej.... Mam dzisiaj fazę na SOAD *o* w końcu dorwałam się do laptopa i nie wiem co mam robić.... Może zaraz się położę spać.... Niby w ciągu dnia spałam, ale jestem padnięta.... A jutro do endokrynologa.... Przynajmniej się dowiem co i jak... Ehhh....
Dobra kończe i idę się kurować.... Do następnej, buziaki(przesyłam chorobę na zamówienie, chce ktoś? xD) ;*
poniedziałek, 24 marca 2014
Again? w kij użalania się nad własną dupą.... Nie chcesz, nie czytaj, grozi depresją i spaczeniem światopoglądu...
Jestem w szoku.......... Ktoś tu jeszcze zagląda O_O a ja znowu chora i siedzę w domu..... Mam nadzieję, że mimo to mamuś puści mnie w sobotę do Białego na spotkanie Sakura no ki (~*o*)~ i może potem się wproszę znajomemu na chatę xD znaczy to nie tak że się wepcham z buciorami albo coś, mam zaproszenie... tylko nie sprecyzowane na kiedy xD ogółem sporo się u mnie dzieje, problemy w szkole, problemy z internetem też as always -,- wracając do mojej choroby, jakieś coś wirusowe i do środy siedzę w domu, dodatkowo właśnie w środę jadę do endokrynologa(jakby ktoś nie wiedział to jest to lekarz od tarczycy)
Mada: Dobra, teraz wyjątkowo pora na użalanie się.....
Lena: A ja myślałam, że to ja jestem tą stroną która zawsze narzeka.....
Mada: W tej chwili obie się zgadzamy co do jednego....
Lena: Chodzi Ci o to, że nigdy nie znajdziemy chłopaka?
Mada: Bo jesteśmy tylko co najwyżej koleżanką, przyjaciółką.... bla bla bla
Lena: A jak już jest ktoś fajny i wydaje się, że coś mogłoby wyjść...
G:.... to albo ma dziewczynę, albo woli tych bardziej umięśnionych..... No dobra, ta druga sytuacja nam się jeszcze nie zdarzyła, ale jest bardzo prawdopodobna.
Mada: Taaa, znając nasze szczęście
Lena: A może to dlatego, że jesteśmy, a konkretniej osoba, którą wszystkie jesteśmy jest pojebana? No spójrzcie tylko, gada do siebie, ma dziwny styl i co najważniejsze zdarza jej się mówić o sobie w trzeciej osobie...
G: Ty się ciesz..
Lena: Z czego niby?
Mada: Z tego, że przynajmniej nie mówi w liczbie mnogiej....
Lena: -,-
Mada:.........
G:..........
Lena:..........
Mada: I tak nikt nas nie lubi....
Lena: Co z tego że pewna osoba powiedziała, że stałam się jej powodem do tuptania do szkoły?
G: Jak masz kurwa dziewczynę to myśl zanim coś napiszesz/powiesz -___-
Mada: Szczególnie jeśli mówisz to dla dziewczyny na którą nikt nigdy nie zwraca uwagi w TEN sposób...
Lena: Czy ktoś w ogóle widzi we mnie dziewczyne?
G: Teraz tylko czekać aż Zygfryd przyjedzie do Białego swoim "ogórkiem"(jak już wyrobi prawo jazdy oczywiście) i udamy się na przygodę.....
Mada: Wiesz, że to i tak nie wypali....
Lena: I chuj... marzyć zawsze można...
G: I teraz właśnie wpędziłam się i wpędzam dalej w zjebany nastrój...
Mada: Lonely Day- SOAD na pewno nie pomoże w poprawieniu nastroju
Lena: Bo nie ma pomóc
G: Ma jeszcze bardziej dobić, uświadamiając, że wszyscy mnie nienawidzą i nie mam na tym świecie nikogo
Mada: Wszystkich tylko ciągle denerwuje
Lena:Najlepiej jakby mnie nie było
G: Czy mi się wydaje czy na tym blogu miała być przedstawiona dziewczyna patrząca na świat przez różowe okulary i bagatelizująca problemy?
Mada: Pierdoli mnie to
Lena: Teraz musimy się wyżyć...
G: Raczej wypłakać....
Mada: No w sumie
Lena: Oto właśnie ja! Dziewczyna użalająca się nad własnym losem, dręczona przez dobijające myśli i dobijana przez te samobójcze(tak też się zdarzają)
G: Może po prostu znowu się potnę? I tak nikt nie zauważy.... Pare nacięć na nodze i od razu lżej na serduchu....
Mada: Tylko z tym to ten problem, że jakby jednak zauważyli to P, oraz I by mnie zajebały za to....
Lena: Dobra.... Idę skoczyć z krawężnika.........
G: Do następnej....
Mada: O ile.......
Lena: ....się jeszcze.....
G: .....jakaś pojawi
Mada: Dobra, teraz wyjątkowo pora na użalanie się.....
Lena: A ja myślałam, że to ja jestem tą stroną która zawsze narzeka.....
Mada: W tej chwili obie się zgadzamy co do jednego....
Lena: Chodzi Ci o to, że nigdy nie znajdziemy chłopaka?
Mada: Bo jesteśmy tylko co najwyżej koleżanką, przyjaciółką.... bla bla bla
Lena: A jak już jest ktoś fajny i wydaje się, że coś mogłoby wyjść...
G:.... to albo ma dziewczynę, albo woli tych bardziej umięśnionych..... No dobra, ta druga sytuacja nam się jeszcze nie zdarzyła, ale jest bardzo prawdopodobna.
Mada: Taaa, znając nasze szczęście
Lena: A może to dlatego, że jesteśmy, a konkretniej osoba, którą wszystkie jesteśmy jest pojebana? No spójrzcie tylko, gada do siebie, ma dziwny styl i co najważniejsze zdarza jej się mówić o sobie w trzeciej osobie...
G: Ty się ciesz..
Lena: Z czego niby?
Mada: Z tego, że przynajmniej nie mówi w liczbie mnogiej....
Lena: -,-
Mada:.........
G:..........
Lena:..........
Mada: I tak nikt nas nie lubi....
Lena: Co z tego że pewna osoba powiedziała, że stałam się jej powodem do tuptania do szkoły?
G: Jak masz kurwa dziewczynę to myśl zanim coś napiszesz/powiesz -___-
Mada: Szczególnie jeśli mówisz to dla dziewczyny na którą nikt nigdy nie zwraca uwagi w TEN sposób...
Lena: Czy ktoś w ogóle widzi we mnie dziewczyne?
G: Teraz tylko czekać aż Zygfryd przyjedzie do Białego swoim "ogórkiem"(jak już wyrobi prawo jazdy oczywiście) i udamy się na przygodę.....
Mada: Wiesz, że to i tak nie wypali....
Lena: I chuj... marzyć zawsze można...
G: I teraz właśnie wpędziłam się i wpędzam dalej w zjebany nastrój...
Mada: Lonely Day- SOAD na pewno nie pomoże w poprawieniu nastroju
Lena: Bo nie ma pomóc
G: Ma jeszcze bardziej dobić, uświadamiając, że wszyscy mnie nienawidzą i nie mam na tym świecie nikogo
Mada: Wszystkich tylko ciągle denerwuje
Lena:Najlepiej jakby mnie nie było
G: Czy mi się wydaje czy na tym blogu miała być przedstawiona dziewczyna patrząca na świat przez różowe okulary i bagatelizująca problemy?
Mada: Pierdoli mnie to
Lena: Teraz musimy się wyżyć...
G: Raczej wypłakać....
Mada: No w sumie
Lena: Oto właśnie ja! Dziewczyna użalająca się nad własnym losem, dręczona przez dobijające myśli i dobijana przez te samobójcze(tak też się zdarzają)
G: Może po prostu znowu się potnę? I tak nikt nie zauważy.... Pare nacięć na nodze i od razu lżej na serduchu....
Mada: Tylko z tym to ten problem, że jakby jednak zauważyli to P, oraz I by mnie zajebały za to....
Lena: Dobra.... Idę skoczyć z krawężnika.........
G: Do następnej....
Mada: O ile.......
Lena: ....się jeszcze.....
G: .....jakaś pojawi
sobota, 2 listopada 2013
Uff.........
W końcu spokój :) Cały dzień przesiedziałam z siostrą cioteczną i bratem(też ciotecznym >.<). Nie raz i nie dwa po prostu beczałam ze śmiechu. W sumie chyba brakowało mi tej dwójki. Bardzo możliwe biorąc pod uwagę, że jak byliśmy mniejsi to wszystkie wakacje, święta i ferie spędzaliśmy razem, albo ja jechałam do nich, albo ciocia przyjeżdżała z nimi do nas. Siostra ma 18, a brat 20 lat tak więc 2 i 4 lata różnicy, ale jakoś się dogadujemy ;) Hmmm....... Jakoś nie wiem co pisać tak więc dzisiaj króciutko. Do następnej :)
środa, 30 października 2013
Hm........
Mada:No dobra, tym razem to zaszalałam i nie wstawiałam nic przez jakieś 4-5 miesięcy......
Lena:Może jeszcze będziesz przepraszać i jęczeć, że były jakieś tam powody i bla bla bla?
G:Wa-pa-pa-pa-pa-pa-pow! What the fox say? xd
Mada:Nie wypada tak bez słowa tego zostawić......
Lena: I tak nikt tego nie czyta -.-
G: Big blue eyes, pointy nose, chasing mice and digging holes
Mada:.........
Lena:No co? Aaaaa...... Po prostu ją ignoruj. To zawsze działa.
Mada: G... Czy mogłabyś na chwilę przestać nucić, śpiewać itp.?
Lena: My tu próbujemy się kłócić!
G:Your furis red so beautiful
Mada:........
Lena:?
Mada: Mam was dość.
G:What is your sound?
Lena:Zamknij ześ się do kurwy nędzy!
G: <wyciąga z uszu słuchawki> Ktoś coś mówił?
Lena:Mada się przez ciebie obraziła! Ona jest w tej chwili jedyną, która może jakoś uratować sytuację po pięcio miesięcznej przerwie, a my to jak zawsze spieprzyliśmy.
Dobra koniec tego. Właściwie to czemu ja tak piszę? Dobra mniejsza. Tak na poważnie to przepraszam za tak długą nieobecność. O ile kogoś to w ogóle obchodzi -,- Egzaminy, poprawy ocen, wakacje, składanie papierów itp. itd. potem nowa szkoła, nowi ludzie. Klasę mam zajebistą po prostu. Jest w niej bydło, są jednorożce, tygrysy, miśki, i mnóstwo innych zwierząt. Normalnie całe zoo. Jesteśmy najliczniejszą klasą w całej szkole- 35 osób. Ze wszystkich klas pierwszorocznych czyli około 100 osób tylko 23 dziewczyny w naszej klasie. Oczywiście jesteśmy już znani w całej szkole. Niektórzy chłopacy dopiero jakiś tydzień po rozpoczęciu roku zorientowali się, że są nowe dziewczyny w szkole..... i ten tekst kiedy idziemy po schodach "Ej ty, nowe laski.", czy coś w tym stylu. Jakby ktoś nie wiedział to fragmenty śpiewane przez G pochodzą z piosenki "What does the fox say" xD. Dzisiaj mieliśmy otrzęsiny, ale mnie nie było bo jestem chora. Po raz kolejny zapalenie ucha, mówi się trudno i płynie się dalej. W dół, w dół, w dół...... W każdym bądź razie było już bicie się na lekcji, rzucanie szczotką od kibla..... Moja klasa już chyba niczym mnie nie zaskoczy. Historia i pani-"A, wyjdź i się trochę ogarnij. Idź do łazienki, napij się wody i jak się uspokoisz to wróć." kolega-"Z pisuaru", gdyż albowiem historię mamy na piętrze na którym jest łazienka chłopców. Ogółem chłopacy mają dwie łazienki a my tylko jedną na samym dole, na całe dwa piętra! Niby jest jeszcze łazienka przy przebieralni na w-f, ale ona jest wspólna i raczej z niej nie korzystamy. Czemu ja piszę o kiblach? W każdym bądź razie postaram się znowu pisać i zasypywać wszystkich tonami mojej bezsensownej gadki. Do następnego ;3
Lena:Może jeszcze będziesz przepraszać i jęczeć, że były jakieś tam powody i bla bla bla?
G:Wa-pa-pa-pa-pa-pa-pow! What the fox say? xd
Mada:Nie wypada tak bez słowa tego zostawić......
Lena: I tak nikt tego nie czyta -.-
G: Big blue eyes, pointy nose, chasing mice and digging holes
Mada:.........
Lena:No co? Aaaaa...... Po prostu ją ignoruj. To zawsze działa.
Mada: G... Czy mogłabyś na chwilę przestać nucić, śpiewać itp.?
Lena: My tu próbujemy się kłócić!
G:Your furis red so beautiful
Mada:........
Lena:?
Mada: Mam was dość.
G:What is your sound?
Lena:Zamknij ześ się do kurwy nędzy!
G: <wyciąga z uszu słuchawki> Ktoś coś mówił?
Lena:Mada się przez ciebie obraziła! Ona jest w tej chwili jedyną, która może jakoś uratować sytuację po pięcio miesięcznej przerwie, a my to jak zawsze spieprzyliśmy.
Dobra koniec tego. Właściwie to czemu ja tak piszę? Dobra mniejsza. Tak na poważnie to przepraszam za tak długą nieobecność. O ile kogoś to w ogóle obchodzi -,- Egzaminy, poprawy ocen, wakacje, składanie papierów itp. itd. potem nowa szkoła, nowi ludzie. Klasę mam zajebistą po prostu. Jest w niej bydło, są jednorożce, tygrysy, miśki, i mnóstwo innych zwierząt. Normalnie całe zoo. Jesteśmy najliczniejszą klasą w całej szkole- 35 osób. Ze wszystkich klas pierwszorocznych czyli około 100 osób tylko 23 dziewczyny w naszej klasie. Oczywiście jesteśmy już znani w całej szkole. Niektórzy chłopacy dopiero jakiś tydzień po rozpoczęciu roku zorientowali się, że są nowe dziewczyny w szkole..... i ten tekst kiedy idziemy po schodach "Ej ty, nowe laski.", czy coś w tym stylu. Jakby ktoś nie wiedział to fragmenty śpiewane przez G pochodzą z piosenki "What does the fox say" xD. Dzisiaj mieliśmy otrzęsiny, ale mnie nie było bo jestem chora. Po raz kolejny zapalenie ucha, mówi się trudno i płynie się dalej. W dół, w dół, w dół...... W każdym bądź razie było już bicie się na lekcji, rzucanie szczotką od kibla..... Moja klasa już chyba niczym mnie nie zaskoczy. Historia i pani-"A, wyjdź i się trochę ogarnij. Idź do łazienki, napij się wody i jak się uspokoisz to wróć." kolega-"Z pisuaru", gdyż albowiem historię mamy na piętrze na którym jest łazienka chłopców. Ogółem chłopacy mają dwie łazienki a my tylko jedną na samym dole, na całe dwa piętra! Niby jest jeszcze łazienka przy przebieralni na w-f, ale ona jest wspólna i raczej z niej nie korzystamy. Czemu ja piszę o kiblach? W każdym bądź razie postaram się znowu pisać i zasypywać wszystkich tonami mojej bezsensownej gadki. Do następnego ;3
Subskrybuj:
Posty (Atom)