sobota, 2 listopada 2013

Uff.........

W końcu spokój :) Cały dzień przesiedziałam z siostrą cioteczną i bratem(też ciotecznym >.<). Nie raz i nie dwa po prostu beczałam ze śmiechu. W sumie chyba brakowało mi tej dwójki. Bardzo możliwe biorąc pod uwagę, że jak byliśmy mniejsi to wszystkie wakacje, święta i ferie spędzaliśmy razem, albo ja jechałam do nich, albo ciocia przyjeżdżała z nimi do nas. Siostra ma 18, a brat 20 lat tak więc 2 i 4 lata różnicy, ale jakoś się dogadujemy ;) Hmmm....... Jakoś nie wiem co pisać tak więc dzisiaj króciutko. Do następnej :)

środa, 30 października 2013

Hm........

Mada:No dobra, tym razem to zaszalałam i nie wstawiałam nic przez jakieś 4-5 miesięcy......
Lena:Może jeszcze będziesz przepraszać i jęczeć, że były jakieś tam powody i bla bla bla?
G:Wa-pa-pa-pa-pa-pa-pow! What the fox say? xd
Mada:Nie wypada tak bez słowa tego zostawić......
Lena: I tak nikt tego nie czyta -.-
G: Big blue eyes, pointy nose, chasing mice and digging holes
Mada:.........
Lena:No co? Aaaaa...... Po prostu ją ignoruj. To zawsze działa.
Mada: G... Czy mogłabyś na chwilę przestać nucić, śpiewać itp.?
Lena: My tu próbujemy się kłócić!
G:Your furis red so beautiful
Mada:........
Lena:?
Mada: Mam was dość.
G:What is your sound?
Lena:Zamknij ześ się do kurwy nędzy!
G: <wyciąga z uszu słuchawki> Ktoś coś mówił?
Lena:Mada się przez ciebie obraziła! Ona jest w tej chwili jedyną, która może jakoś uratować sytuację po pięcio miesięcznej przerwie, a my to jak zawsze spieprzyliśmy.


Dobra koniec tego. Właściwie to czemu ja tak piszę? Dobra mniejsza. Tak na poważnie to przepraszam za tak długą nieobecność. O ile kogoś to w ogóle obchodzi -,- Egzaminy, poprawy ocen, wakacje, składanie papierów itp. itd. potem nowa szkoła, nowi ludzie. Klasę mam zajebistą po prostu. Jest w niej bydło, są jednorożce, tygrysy, miśki, i mnóstwo innych zwierząt. Normalnie całe zoo. Jesteśmy najliczniejszą klasą w całej szkole- 35 osób. Ze wszystkich klas pierwszorocznych czyli około 100 osób tylko 23 dziewczyny w naszej klasie. Oczywiście jesteśmy już znani w całej szkole. Niektórzy chłopacy dopiero jakiś tydzień po rozpoczęciu roku zorientowali się, że są nowe dziewczyny w szkole..... i ten tekst kiedy idziemy po schodach "Ej ty, nowe laski.", czy coś w tym stylu. Jakby ktoś nie wiedział to fragmenty śpiewane przez G pochodzą z piosenki "What does the fox say" xD. Dzisiaj mieliśmy otrzęsiny, ale mnie nie było bo jestem chora. Po raz kolejny zapalenie ucha, mówi się trudno i płynie się dalej. W dół, w dół, w dół...... W każdym bądź razie było już bicie się na lekcji, rzucanie szczotką od kibla..... Moja klasa już chyba niczym mnie nie zaskoczy. Historia i pani-"A, wyjdź i się trochę ogarnij. Idź do łazienki, napij się wody i jak się uspokoisz to wróć." kolega-"Z pisuaru", gdyż albowiem historię mamy na piętrze na którym jest łazienka chłopców. Ogółem chłopacy mają dwie łazienki a my tylko jedną na samym dole, na całe dwa piętra! Niby jest jeszcze łazienka przy przebieralni na w-f, ale ona jest wspólna i raczej z niej nie korzystamy. Czemu ja piszę o kiblach? W każdym bądź razie postaram się znowu pisać i zasypywać wszystkich tonami mojej bezsensownej gadki. Do następnego ;3

niedziela, 30 czerwca 2013

Conieco...

Ehhhh...... Miały być notki tak? I co? I wyszło jak zawsze. Pocieszam się tylko tym że moja wspaniała siostrzenica mówi (a właściwie krzyczy) Madzia. Jupi! W końcu się doczekałam! Na dodatek wysyła buziaki, puszcza oczko i robi wiele różnych rzeczy(co z tego że jak tylko wyjdzie na podwórko to od razu biegnie do obory(jakby ktoś nie wiedział to taki budynek w którym trzyma się krowy i..... tak mieszkam na wsi -.-) albo do samochodu(jest też nieznośnie rozpuszczona i wszystko stara się wymuszać krzykiem). Ehhhhh.... Chyba zacznę pisać to w dialogu miedzy Madą miłą a Madą wredną.....
Mada wredna: Pffffft.... Jak już ma być dialog to zmieniaj mnie na Lenę.
Mada miła:Hę?
Mada wredna: Ja rozumiem że jestem mózgiem w tym zgrupowaniu, ale czy ty w ogóle nie posiadasz zdolności logicznego rozumowania?
Mada miła: Ej!<robi obrażoną minę>
Mada wredna: Taaa.... Jeszcze może tupniesz nogą? -,-
Mada miła: Niech Ci już będzie.
Lena:.......
Mada: Tak więc ze względu na zachcianki Leny i biorąc pod uwagę łatwość czytania od teraz będzie(?) podzielone na Madę i Lenę.
Lena:  No bo przecież wszyscy są idiotami i nie zrozumieli. I to niby ja jestem tą wredną -,-
Mada: Po prostu ktoś mógł się pogubić. Ja sama często tracę wątek kiedy zaczniemy o czymś rozmawiać. Bo zawsze tak przeskakujesz z tematu na temat.....
Lena: No tak. Zapomniałam. Jestem przyczyną wszystkiego co złe na tym świecie.
Mada: Wiesz, że nie o to mi chodziło.
Lena: Tak, tak.... -.-
G: Spokój!
Mada: G?
Lena:G?!!!!!!
G:Jakby nie patrzeć to jesteśmy jedną osobą więc mnie nie denerwujcie bezsensownymi kłótniami!
Mada: Przepraszamy. <robi oczka kota ze Shrek'a>
Lena: No i się obudziła.
G: Zaraz znowu kładzie się spać, tylko wyjaśni jedną rzecz <mruży oczy>. Otóż jako element łączący ze sobą na stałe te oto dwa aspekty osobowości mam za zadanie trzymanie ich w ryzach. Innymi słowy możecie uznać mnie za autorkę(tak wiem jak to brzmi xD). W sumie to nie mam pojęcia dlaczego zaczęłam teraz pisać w ten sposób....... I  nie to że mam rozdwojenie jaźni czy coś, o czym zresztą już wspominałam. Jestem po prostu zmienna niczym ocean, chociaż nie jestem pewna czy moje zmiany mają coś wspólnego z fazami księżyca. Jednak jest to prawdopodobne gdyż po prostu kocham księżyc, szczególnie podczas pełni. Mogłabym spędzić całą noc gapiąc się na tą srebrzystą tarcze. Chwilowo zakończę ponieważ braciszek chce laptopa(jakżeby inaczej?) i na osłodę po nieobecności podaruję wam takie krótkie coś mojego autorstwa :)

Kłamca

 Zawsze byłeś przy mnie. Teraz to wiem. Nawet jeśli wyklinałam Cię i wyganiałam ze swojego życia. Zawsze wracałeś. Byłeś, tym który dbał o moje bezpieczeństwo. Musiałeś, prawda? Nawet jeśli ja tego nie zauważałam. Aż w końcu stało się, zniknąłeś. To zabawne. Zawsze powtarzałeś mi, że nie umiem kłamać. Jestem kłamcą doskonałym. Bo jak inaczej nazwiesz osobę, która oszukała samą siebie? Nikt nie zauważył różnicy w moim zachowaniu. W sumie chyba jej nie było. Nie jestem pewna. Wmówiłam sobie, że Cię nienawidzę. Tak było łatwiej. Nie czułam tego rozrywającego bólu. Co wieczór bez problemu zasypiałam nie roniąc ani jednej łzy. Wszystkie wyschły. Tak samo jak ja. Nadal prowadziłam normalne życie. Właśnie wtedy gdy wyrzuciłam Cię ze swoich myśli, wróciłeś. Z tym swoim uśmieszkiem stanąłeś w drzwiach naszego mieszkania. Nigdy nie przyznam, że moje serce wypełniła niewysłowiona radość. Uderzałam drobnymi dłońmi o twoją klatkę piersiową. Pytałam dlaczego. Dlaczego mnie zostawiłeś? Uśmiechnąłeś się przyciągając mnie do swojego ciała. Nic nie odpowiedziałeś. Jedynie mocniej mnie przytuliłeś. I to był mój koniec. Koniec Kłamcy.

środa, 13 marca 2013

Dni otwarte i Justyś

I po raz kolejny Mada is back! Tym razem korzystam z dobroci mojej kochanej Justysi. Dzięki Ci kochanie ;* Dzisiaj jedziemy sobie na dni otwarte do kilku szkół, ale na razie czekamy na Justyny mamę, z którą tam się wybieramy.... Ostatnio byłam chora... ;__; Niestety, życie jest brutalne... Za to pochwalę się iż... W tym półroczu idzie mi bardzo dobrze co jest dziwne... Mam same dobre oceny(jedynka z chemii się nie liczy.... i ta z biologii też ;P) a te złe(patrz wspomniane jedynki) poprawiam w najbliższym czasie ;D Czekamy, czekamy i czekamy aż wróci mama Justy.... Mamy potem jeszcze zajechać do galerii... Nie mam pojęcia co pisać... Mam na swoim komputerze całą płytę Linkin Park oł jea! xD konkretnie to Hybrid Theory... mrauuuuuu : ) Co do Linkin Park.... KOCHAM!! Castel of glas <33333 Miałyśmy jechać we trójka teraz nie wiadomo czy w ogóle pojedziemy.... Piszę tą notkę już z 20 minut... Mieliśmy próbny egzamin z matmy... Masakraaa... Dobra, kończę... Do następnej. Buźki ;*

czwartek, 21 lutego 2013

6,6,5 i kostka

Ta dam! Mada wróciła! I od razu się chwalę xD Otóż zajęłam pierwsze miejsce w konkursie recytatorskim z języka niemieckiego. Na długo zapamiętam wiersz Der Erlkonig(o z przegłosem jakby coś). I dostałam oczywiście 6. Następnie na przerwie(bo na lekcji był ten konkurs) dowiedziałam się, że dostałam z matmy 6 za zadania które robiliśmy poprzedniego dnia. Za sprawdzian z angielskiego dostałam 5 ^.^ zabrakło mi 2,5 punkta do 6 ;_; miałam 83 na 90 punktów........ Następnie na w-f'ie grałyśmy w koszykówkę i gdy próbowałam odebrać piłkę wykręciła mi się prawa noga. No, ale że Mada lubi koszykówkę i po chwili przestało boleć, grała dalej. Niestety wieczorem znowu zaczęła boleć i boli do tej pory. Więc w sumie wyrównane plusy i minusy. A, no i dzisiaj nie poszłam do szkoły. Powiem szczerze, że po prostu mi się nie chciało : P Czekam na propozycje co napisać. Do następnej. Buźki ;*

wtorek, 12 lutego 2013

Kłopoty z netem i makaron

O co chodzi? Otóż co do pierwszej części. W chwili obecnej nie mam dojścia do internetu tak więc notki będą się pojawiać jeszcze rzadziej niż w chwili obecnej. Tą notkę wstawiam korzystając z iPlusa mojego braciszka, który działa tak wolno, że mnie szlag jasny trafia. A teraz pytanie "No dobra, ale co ma z tym wspólnego makaron?". Otóż drugą sprawą, którą chcę się podzielić jest to w jaki sposób moja siostrzenica jadła ostatnio rosół. Ponieważ ma roczek i niecały miesiąc jeszcze nie umie posługiwać się prawidłowo sztućcami w związku z czym karmi ją mama. A, że Natalia nie chciała jeść marchewek i właśnie makaronu, postanowiła iż nakarmi nim mamę. Tak więc Natalka jadła sam rosołek a makaronem i marchewką karmiła po kolei: mamę, ciocię i babcię. Następnie mama poszła zadzwonić do taty i ciocia karmiła siostrzenicę. Kiedy to dziecko zjadło cały rosołek(udało się przemycić też trochę makaronu i marchewki), a mama skończyła rozmawiać z tatą dostała dokładkę. Jednak zamiast samej jeść nadal karmiła wszystkich na około. A ciotka zalewała się łzami śmiechu. Oto wspaniała historia o mojej siostrzenicy Natalii i rosołku z makaronem. Mam nadzieję, że ta opowieść poruszyła was i może niektórych doprowadziła do łez. W każdym bądź razie do następnej. Buziaki ;*

sobota, 26 stycznia 2013

Blog roku 2012

Trochę spóźniony, ale nieco nie ogarniam więc wybaczcie >.

http://m.ocdn.eu/_m/cbcc319cd6adbd705b81c2e1370d0b2f,0,1.gif 

Aby oddać głos na tego bloga należy wysłać sms o treści 

J00269 

na numer 

7122 

koszt sms'a to 1,23zł brutto

Nie liczę na dużą ilość głosów, ponieważ jest wiele bardziej interesujących blogów. W chwili obecnej nastawiam się brak jakichkolwiek sms'ów z podanym wyżej tekstem wysłanych na podany numer, ale miło by było gdyby jakieś się tam jednak znalazły :) To tyle co miałam do powiedzenia(a przynajmniej w tej notce bo bardzo możliwe że za chwilę coś napiszę. Cała ja, najpierw przez około dwa tygodnie albo i więcej żadnej notki a potem parenaście jednego dnia) w tej chwili. Do następnej. Buźka ;*

 

Nudy więc wstawiam cytaty z anime i mang ;P

Durarara!!

Kishitani Shingen: Sądzisz, że to zaakceptuję? Jesteś niepożądanym gościem w społeczeństwie. Zdajesz sobie sprawę, że ludzie nazywają cię potworem?
Celty Sturluson: Oczywiście. I? Czy to jakiś problem?
Kishitani Shingen: Chyba mój plan wytknięcia przeciwnikowi antyspołecznej natury, by zyskać przewagę, zawiódł.
Celty Sturluson: Wybacz, ale z twoich ust brzmi to mało przekonująco.


 Orihara Izaya: Krzywdzenie dziewczyn nie jest moim hobby. Dlatego moim hobby zostało deptanie ich telefonów.

 Kadota Kyohei: Pewnego dnia dostałem wiadomość. "Chcesz dołączyć do Dolarów? Nie ma żadnych ograniczeń czy zasad. Musisz jedynie mówić, że jesteś członkiem Dolarów". Dziwne zaproszenie.

Tak, tak wszyscy kochają Izayasza i Schizu-chan'a ;D

Fairy Tail

 Erza Scarlet: Nie muszę umierać dla dobra moich przyjaciół, muszę żyć dla nich. Ponieważ to jedyny sposób, żeby przyszłość była szczęśliwa.

 Gildarts Cliva: Strach nie jest czymś złym. To świadomość swoich słabości. Ludzie, którzy znają swoje słabości, stają się silniejsi.

 Makarov: Są na tym świecie ludzie, którzy lubią samotność. Ale nie ma nikogo, kto mógłby tę samotność znieść.

 Hetalia- Axis Power (bo kto nie osób przedstawiających państwa? A Chibitalia i tak rządzi ;D)

Polska: Jak nie przestaniesz dręczyć Litwy, to pokaże się polska zasada i twoją stolicą będzie Warszawa!

 Japonia: Ja analizuję sytuację i zastanawiam się, czy warto się odezwać.

 Japonia: Mówi się, że włoskie czołgi posuwają się o 60 kilometrów na tydzień na polu bitwy, ale po zobaczeniu oddziałów brytyjskich, potrafią uciekać z prędkością 60 kilometrów na dzień.

 Kuroko no basuke(jak ktoś chce to inaczej Kuroko no Basket)

 Kuroko Tetsuya: Więc czym jest zwycięstwo? Nieważne, ile punktów masz pod koniec meczu... Jeśli nie jesteś szczęśliwy, to nie jest zwycięstwo!

 Tsugawa Tomoki: Dlaczego? Seirin powstało w zeszłym roku! Ćwiczyliśmy dużo więcej od nich! Nie mieli z nami szans rok temu! Nieważne, jak na to spojrzeć, jesteśmy silniejsi!
Iwamura Tsutomu: Wystarczy, Tsugawa. Silni nie wygrywają. To zwycięzcy są silni.


Taki tam jeden bezsensowny(jak zresztą wszystkie wstawione do tej pory) cytat z Pandora Hearts

 Break Xerxes: Hejka, co tam u koleżeństwa szanownego?
Gill: No i co cieszysz wafla?! To wszystko twoja wina!
Break Xerxes: Skargi i zażalenia od 8 do 20.     

A teraz genialny i wspaniały Soul Eater

Soul Eater: OK! Zróbmy to, jak na kozaków przystało!

 Spirit Albarn: Traktował mnie jak królika doświadczalnego, i to podczas snu! Całe pięć lat! Cóż, wiedziałem, że to dziwne mieć blizny, ale nie pamiętać skąd się je ma.

 Maka Albarn: Skoro jego gatunek jest na skraju wyginięcia, to chyba nie powinniśmy na nim eksperymentować...
Franken Stein: W tym cały urok. Nie wyginie, dopóki nie pogrzebię sobie w jego flaczkach.

 Death the Kid: Perfekcyjna, obustronna symetria. Oto moja sztuka.

 Spirit Albarn: Niedobrze! Bardzo niedobrze! W końcu mam szansę pogadać z Maką jak człowiek, a tu żywcem nie wiem, co powiedzieć! Pewnie wkurzyła się na mnie i teraz wzięła się za książkę. Wymyśl coś... Tylko mądrego... Szybko! Wymyśl coś! Wymyśl coś! Hej, powinnaś czytać przy lepszym świetle.

 Free: Szczerze mówiąc, to chętnie dałem się zamknąć. Wiesz dlaczego? Zupełnie jak w tych wszystkich filmach... Dzień w dzień kopiesz dziurę pod murem, aż wreszcie uciekasz! A towarzyszący temu dreszczyk emocji jest nie z tej ziemi! Zawsze chciałem tego spróbować. Ale w tym pieprzonym więzieniu zamiast łyżek dawali do jedzenia pałeczki!

 Maka Albarn: Tuż przed nami... w tym mroku. Ktoś tam jest. Ta dusza... Nie ma wątpliwości. Ta ohydna i straszna aura... Tatuś!

 Marie Mjolnir: Już wiem... wyjdę za kibel. Co sądzisz? Klop każde gówno zaakceptuje!

 Black Star: Pogoda taka piękna, a wy tu siedzicie. Ale bez obaw, ja wam zastąpię słońce!

 Shinigami: Przez maskę Justin nie może czytać z moich ust, prawda? Mógłbyś powtarzać moje słowa?
Spirit Albarn: Czemu mam robić coś tak żałosnego? Prościej by było, jakby zdjął słuchawki.
Shinigami: Dobrze! Repeat after me!

 Franken Stein: Że też udało ci się umknąć przed zaklęciem.
Spirit Albarn: Jestem znany z szybkości, z jaką uganiam się za laseczkami.

Dobra będzie tego. I tak nikomu nie będzie się chciało czytać. Do następnej. Buźka ;*

Liebster Blog Award!

Bardzo dziękuję http://myzombielifee.blogspot.com za nominacje :)


Zasady konkursu:
Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla bloggerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym, nie możesz nominować osoby, która cię nominowała) oraz zadajesz im 11 pytań.


Moje odpowiedzi ;P
1. KFC czy McDonald's?
 McDonald bo szejki :3

2. Ulubiona piosenka?
Evanescence- Bring me to life (nawet od paru lat mam ją ustawioną na budzik i nadal uwielbiam xD)

3. Co zrobiła byś z milionową wygraną w totka?
Znając mnie to większość by poszła na mangi xD zapewne kupiłabym też nowego laptopa, czyli jednym słowem przepuściłabym na drobne przyjemności.

4. Ulubiona pora roku?
 Zima.

5. Co zabierasz na bezludną wyspę?
Paczkę przyjaciół.

6. Lubisz sport, jak tak jaką dyscyplinę najbardziej?
Koszykówka i tenis ziemny <3 kooooocham, chociaż jestem w ty,m beznadziejna xP

7. Ulubiony sklep?
Empik.

8. Średnia na półrocze?
 Ehhh..... Powiem tylko że poniżej 4, tak wiem masakra 

9. Lubisz czytać książki?
Jestem książkożercą. Ciągle coś czytam. Czasami nawet kilka w tym samym czasie.

10. ulubiony przedmiot w szkole?
Hmmmm...... To chyba będzie matma bo jest strasznie łatwa i mamy luzy na lekcjach xD

11. Ulubiony serial/ film/ zespół muzyczny?
Serial- może być anime? Jak tak to, to będzie One Piece(serio trudno coś wybrać jak się lubi dużo rzeczy)/ Film- Mój przyjaciel Hachiko/ Zespół muzyczny- tutaj też będzie ciężko..... niech będzie One Ok Rock


Pytania ^.^


1.Ulubiony kolor.
2.Jaki typ muzyki?
3.Masz rodzeństwo? Jak tak to ile.
4.Zespół/ wykonawca którego nie lubisz
5.Gdzie chciałabyś/ chciałbyś mieszkać?
6.Jakiś fajny horror.
7.Choinka już rozebrana?
8.Ulubiona postać z bajki.
9.Ranny ptaszek, czy raczej nocny marek?
10.Jaki kolor włosów ci się podoba(blond, rude, niebieskie, fiolet, róż itp. itd.)
11.Ulubione imię płci przeciwnej.


Nominacje >.
1.http://przyszlosc-zaczyna-sie-dzisiaj.blogspot.com/
2.http://przygody-landryna.blogspot.com
3.http://why-do-not-see-me.blogspot.com
4.http://syllwina.blogspot.com
5.http://ksiazki-patiopei.blogspot.com
6.http://hogwart-moimi-oczami.blogspot.com
7.http://www.wiek-to-tylko-liczby.blogspot.com
8.http://mroczna-kraina90.blogspot.com
9.http://beyourstrenght.blogspot.com
10.http://szalonepisarki-imaginy.blogspot.com
11.http://blackprincessinthehell.blogspot.com


wtorek, 8 stycznia 2013

Jednym słowem masakra.....

Witam wszystkich po dosyć długim czasie. Ehhh.... No i znowu będę się użalać nad moim marnym życiem. Czemu mówisz, że będziesz coś robić skoro już zaczęłaś? I znowu moje "alter ego". Nie ma to jak samemu po sobie jechać. A więc tak. W środę tydzień temu wywaliłam się na łyżwach i zbiłam prawą nogę. Ortodontka tak mi podgięła drucik w aparacie że kiedy go zakładam to boli jak nie powiem co. Wczoraj od rana się źle czułam, ale kochająca rodzinka oczywiście wysłała mnie do szkoły. Taaaaa. Nie ich wina że wystarczająco wiele razy symulowałaś, żebyś straciła wiarygodność. W każdym bądź razie już na 3 lekcji zostałam zwolniona, aczkolwiek gdyby nie pewien nieprzyjemny wypadek musiałabym tam siedzieć jeszcze przez pięć kolejnych lekcji. Oczywiście już nieco po godzinie 19 okazało się że mam dokładnie 38,68 stopni gorączki. Dzisiaj już na szczęście wspomnianego wcześniej podwyższenia temperatury nie miałam. Nie zmienia to jednak faktu iż calutki dzień boli mnie głowa i jestem zamulona a teraz spadam bo brat wraca i już mnie zgania. Do następnej.